Asertywność w pracy w domu – dlaczego jest ważna dla Ciebie i wobec nic nie rozumiejących znajomych

Pracujesz w domu to przecież można do Ciebie zadzwonić w każdej chwili. A do tego nie wiadomo z jakiego powodu masz taki bałagan. Przecież cały dzień siedzisz w domu, przy kawce i do tego na fejsie!! Skandal, prawda? Gdybyś wychodziła do biura – to oczywiście miałabyś prawo nie odebrać telefonu, nie zrobić zakupów, nie wyprać i poodkurzać, ale tak?? Asertywność w pracy w domu to kluczowa sprawa, żebyś mogła spokojnie robić swoje.

Jeśli nie nauczysz się asertywnie odpowiadać w takich momentach to echo pretensji i siła oczekiwań innych zmiecie z powierzchni ziemi każde Twoje marzenie! Jeśli sama w sobie nie poczujesz, że masz prawo mieć ten bałagan, masz prawo w 100 procentach skoncentrować się na pracy mimo, że “jesteś w domu” – to inni będą podkopywać Twoją pewność siebie i Twoje marzenia.

O co chodzi z tymi znajomymi?

Powszechnie wiadomo, że praca jest wtedy, kiedy człowiek wychodzi z domu na określoną godzinę. Do tego jeszcze pracuje ciężko – najlepiej fizycznie, bo przecież jak możesz być zmęczona od pracy za biurkiem? I takimi różnymi “wspierającymi przekonaniami” znajomi i rodzina potrafią skutecznie utrudnić Ci pracę w domu. A taka jej forma wymaga takiego samego, a może czasem nawet większego skupienia, ogromnej samodyscypliny, czasu i spokoju. A czasem jest o to trudno nawet wśród bliskich.

Znajomi pracujący w tradycyjnej formie często nie mają problemu, aby porozmawiać przez telefon nawet w godzinach pracy. A przede wszystkim Ci, którzy aktualnie nie są w biurze czy w innym zawodowym miejscu, są święcie przekonani, że skoro Ty również jesteś w domu, to mogą w każdej chwili zadzwonić. A nawet wpaść, czy poprosić o drobną przysługę. Na przykład o popilnowanie dziecka w trakcie Twoich godzin pracy (która w ich mniemaniu pracą często nie jest – no bo z własnej kanapy??).

Asertywność w pracy w domu
Asertywność to gwarancja przestrzeni na siebie i spokojną pracę w domu

Asertywność w pracy w domu

Nie chodzi o to, żebyś raz jakiejś jednej osobie powiedziała, że dziś nie wypijesz z nią kawy w południe. Bo kolejnego dnia będziesz musiała to samo tłumaczyć kolejnemu bliskiemu. Chodzi o wypracowanie swojej stanowczości, która da Ci ochronę w postaci jasnych zasad i Twojej w nich konsekwencji. Taka asertywność w pracy to skarb nie do przecenienia. Asertywność to postawa, która Cię chroni i wspiera, bo daje poczucie wewnętrznej mocy i pełni swoich praw.

Praca w domu wymaga tak samo dużo, a czasem więcej niż taka wykonywana w biurze czy fabryce. Tutaj musisz sama siebie dyscyplinować, aby nie pozwolić sobie wejść na głowę. Pogaduchy przy telefonicznej kawce potrafią rozbić cały blok Twojej pracy. Sąsiadka wpadająca na chwilkę po cukier też potrafi zasiać spustoszenie w koronkowo utkanym harmonogramie Twoich zadań na dziś. A czasem na wczoraj. I nie możesz nieasertywnie krzyknąć ze zgrozą “O matko, muszę kończyć, szef idzie!”. Bo niby gdzie? W Twojej kuchni?

Mało tego! Czasem nawet rodzina oczekuje (przodują w tym mężowie/ partnerzy), że skoro jesteś w domu, to powinnaś (przez duże P) ugotować obiad i przynajmniej ogarnąć po wierzchu. Przecież gdy oni przychodzą zmęczeni po pracy (SIC!) to nie będą tego jeszcze robić! I jeśli nie nauczysz się spokojnie bronić swojej przestrzeni i czasu na pracę, to albo nie będziesz pracować tak jak tego chcesz, albo będziesz co prawda pracować, ale z potwornymi wyrzutami sumienia i z ciągłą gonitwą, żeby w czasie pracy może faktycznie coś tam “domowego” zrobić. Frustracja i zmęczenie gwarantowane. Konflikty prawdopodobnie też…

Asertywność w pracy w domu …. wobec siebie!

Bo jak odróżnić teraz czas pracy od czasu wolnego? Jak sobie samej z czystym sumieniem powiedzieć – na dzisiaj dość?Skoro nie potrafisz powiedzieć NIE innym, to czy potrafisz sobie? I nie chodzi mi o powiedzenie NIE swoim potrzebom. W tym pewnie jesteś specjalistką (przyznaj się, ile razy nie poszłaś siku bo chciałaś coś dokończyć – a trwało to nawet i z godzinę?). Chodzi o to, że asertywność to inaczej takie działanie, które w każdym momencie jest w stanie zaspokajać Twoje potrzeby. Oczywiście masz prawo potrzeby innych postawić przed swoimi – ale asertywność ma to do siebie, że robisz to w wyniku swojej decyzji, a nie lęku przed powiedzeniem “stop”.

A zatem asertywność to także umiejętność oddzielenia czasu wolnego od pracy i zadbania o to, aby nie brać na siebie kolejnych projektów. Bo przecież nie musisz zostawać dłużej w biurze, więc nie masz wymówki. Przecież kolejny projekt to kolejne pieniądze. A Ty… No cóż, jeszcze tylko ten raz. Choć oczywiście możesz podejść do tematu elastycznie i zrobić sobie przerwę na wspólną kawę z mężem w południe, aby później dłużej działać zawodowo. I wszystko to jest OK pod warunkiem, że jest wynikiem Twojej świadomej decyzji, a nie oczekiwań innych burzących Twój harmonogram dnia, a do tego święty spokój w głowie.

Czy w ogóle powinnaś się tłumaczyć?

Nie, nic nie powinnaś. Możesz po prostu przemilczeć, udać głuchą jak pień i nie odbierać telefonów. Albo ignorować wszelkie komentarze z pobłażliwym uśmieszkiem zerkając znad okularów. Albo znad monitora. Możesz – o ile w głębi duszy wiesz, że masz rację i naprawdę takie komentarze nic Ci nie robią. Jeśli wiesz, że racja jest po Twojej stronie i naprawdę wpuszczasz jednym uchem, a drugim natychmiast wypuszczasz wszelkie docinki, oczekiwania i utyskiwania rodziny i znajomych. Oczywiście może być też tak, że Twoi bliscy i znajomi wykonują kompletnie inny rodzaj pracy. Mogą wtedy nie rozumieć tego, co robisz i fajnie będzie jak im to spokojnie wytłumaczysz (przy założeniu, że naprawdę chcą to może nawet zrozumieją).

Ale jeżeli taka sytuacja budzi Twoje poczucie winy, że “nic nie robisz”, że w domu syf nieziemski, a Ty wobec tego kiepsko wypadasz w rankingu na najlepszą panią domu, to absolutnie koniecznie zrób z tym coś! Innych nie zmienisz. Są jacy są – z całym dobrodziejstwem inwentarza. Zmienić możesz siebie i swoje myślenie. Asertywność i pewność siebie idą w parze. Jeśli chcesz pracować spokojnie i ze spokojem rozwiewać oczekiwania rodziny i znajomych wobec Ciebie, to asertywność na co dzień jest tutaj absolutnie wskazana.

Wiem, że nie jest łatwo! Ale też wiem, że asertywności można się nauczyć. Może nie jest to proste. Wymaga na pewno ćwiczeń i pracy nad sobą, a najczęściej również wsparcia w trudnych momentach. Ale to całkiem przyjemna praca zważywszy na korzyści, które czekają Ciebie na końcu. Który tak naprawdę nigdy nie jest ostateczny. Bo rozwijać się możemy naprawdę do końca życia.



0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
trackback

[…] się nie jest łatwo. Trudno jest opuścić miejsce zwane strefą komfortu. To wymaga odwagi, asertywności i konsekwencji. To trudne dla Ciebie – inaczej byś tutaj nie była. Ale wiesz co? To jest […]