Co zabrania Ci realizować siebie i Twoje ukryte marzenia?

Zapytałaś siebie kiedykolwiek o to, co zabrania realizować siebie Tobie – kobiecie z 21 wieku? Co takiego się dzieje, że z kogoś, kto miał marzenia, cele i śmiałe plany, stałaś się trybikiem w rodzinnej rzeczywistości, dodatkowo ograniczonym korporacją albo innym etatem NIEmarzeń?

Zapytałam siebie co zabrania mi realizować to co kiedyś tak bardzo pragnęłam?

Sylwia Musiolik – znalezione na FB

Znalazłam to zdanie i poczułam, że trafiło prosto w moje serce! No bo własnie co zabrania realizować siebie, swoje plany, marzenie, wymarzone cele Tobie i wielu innym ludziom? A szczególnie kobietom. Jeśli kiedyś czegoś pragnęły – to gdzie to zgubiły? I dlaczego!!?

Myśli i blokady w głowie
Nie Twoje myśli w głowie…

O matko kochana, co inni powiedzą?

Koronne zdanie, które na szczęście coraz rzadziej pojawia się w naszej przestrzeni, ale jeszcze całkiem niedawno królowało w każdym domu. Kierowane zwłaszcza do dziewczynek. Co powiedzą sąsiedzi, ciocia z Pułtuska, a nawet pani w sklepie, bo przecież będzie szczekać o Tobie na całą wieś….. A co gorsze – to też o mamusi, że źle wychowała…

I tak idziemy przez życie słuchając w głowie brzęczka, który wciąż mówi nam, co mamy robić. A co gorsza – jeszcze głośniej brzęczy, czego nam robić nie wolno! I nawet jeśli zapytane – w sumie nie wiemy, dlaczego pewnych rzeczy nie robimy, bo głos krzyczy “Co powiedzą inni?” i sadza nas grzecznie w kącie. Słyszysz go cały czas, widzisz gderającą mamę i czujesz ten sam strach, co kiedyś, gdy byłaś małą dziewczynką. No i siedzisz grzecznie na swoim miejscu. Odkładasz to, czego kiedyś tak bardzo pragnęłaś na samo dno serca. No bo przecież “co powiedzą inni” zabrania realizować siebie bardziej, niż wszelkie przeciwności losu razem wzięte. Bo z nimi poradziłabyś sobie spokojnie, gdyby nie ten obraz z dzieciństwa i gdyby nie ten odczuwany głęboko strach, który zabrania realizować siebie, swoje marzenia, cele i szalone pomysły.

To zdanie nie jest jedynym, które słyszysz. Bo takich zdań, które trzymają za gardło i zatrzymują w miejscu jest więcej. Wszystkie one zostały Ci “wdrukowanie” bardzo głęboko. Tak głęboko, że w nie bez zastrzeżeń uwierzyłaś. Że się nie da, że nie potrafisz, nie dasz rady, nie wypada i znowu – co powiedzą inni. Wszystkie te ograniczające Cię zdania stawiają wokół Ciebie mur, którego nie potrafisz przeskoczyć. I nie potrafisz często zburzyć – bo na to potrzeba czasu albo kogoś, kto pomoże Ci to zrobić. Kto pomoże Ci uwierzyć w siebie i zrobić pierwszy mały krok do życia, którego pragniesz.

Czy jest możliwe zburzenie ograniczeń w głowie?

A przecież mam prawo do planowania i realizacji tego co chcę. Chcę i robię to.

Sylwia Musiolik

Oczywiście, że jest możliwe! I często się tak dzieje. Lecz nie dzieje się zwykle samo. Wyjątkiem są tragedie, które dotykając nas czasem pokazują z całą stanowczością i brutalnością, co jest w życiu naprawdę ważne. I wtedy często znajdujemy w sobie odwagę, by powiedzieć – “Ale ja chcę”, “Mam prawo”, “Inni są nieważni – ja jestem ważna”. Jednak umówmy się – taki sposób zmiany swojego mindsetu (czyli przekonań na temat siebie i świata, sposób myślenia) nie jest chyba tym, czego pragniesz.

Z pewnością jednak gdzieś podświadomie pragniesz zmiany i życia takiego, które niesie prawdziwą radość i głęboką satysfakcję. Nawet, jeśli nie jest ono proste, ale Twoje i prawdziwe. I wymarzone. No bo przecież naprawdę jest tak, jak mówi przytoczony wyżej cytat! Na szczęście z czyjąś pomocą możesz zmienić “głowę” na naprawdę swoją bez przeżywania osobistych tragedii.

Prawdopodobnie część ograniczeń będzie z Tobą dość długo, ale warto zmieniać powoli jedno po drugim, abyś następnym razem marząc o czymś nie pomyślała “Co inni powiedzą”, ale “Jak to osiągnąć”.

Bo mam do tego prawo i ochotę🙂no i nie słucham osób postronnych, bo to moje życie, a nie ich. A jak będę umierać to czy będę zadowolona z np czystego domu i pełnego konta?? Nie, chcę umierać ze wspomnieniami moich fantastycznych przeżyć😃

Sylwia Musiolik

Jest taka fantastyczna, choć niełatwa książka “Czego najbardziej żałują umierający” Bronnie Ware. Tam osoby, które opisuje autorka żałują właśnie tego, że nie żyły tak, jak chciały. Że goniły za czymś, co koniec końców okazało się być wcale nie takie ważne. A tuż przed śmiercią było już na te ważne rzeczy za późno.

No bo czy ten idealny porządek w domu to naprawdę Twoja głęboka potrzeba, czy może efekt dudniącego w głowie “Co powiedzą inni, gdy to zobaczą?”. A te wszystkie ograniczenia w naszej głowie zabierają nam kolejne lata na dbanie o to, co nie jest istotne, a odkładanie marzeń i ważnych dla nas samych celów.

Co może Ci pomóc?

Oczywiście zmiana, która ma się dokonać w Tobie nie jest łatwa. Potrzebujesz nie tylko pomocy (o ile taką chcesz), ale przede wszystkim własnej siły i chęci do zmiany. Determinacji, bez której szybko zejdziesz z tej trudnej ścieżki, jaką jest każda zmiana. Ale jeśli szukasz i czytasz – to naprawdę tą siłę i świadomość siebie już masz. Musisz tylko wykonać jeden mały krok. Pierwszy krok do tego, aby zacząć inaczej myśleć, a co za tym idzie – inaczej działać. Inaczej, bo naprawdę dla siebie. Co oczywiście nie oznacza, że masz porzucić rodzinę i dobrą pracę i popędzić na oślep w siną dal szukając inspiracji do książki, niezapomnianych widoków do namalowania albo miejsca do medytowania, bo właśnie tego pragniesz. Nie! Wszystko da się pogodzić – choć z pewnością to nie jest chwila, a dłuższy czas, w którym nieraz będziesz potrzebowała wsparcia, aby nie wrócić, nie zatrzymać się i nie odłożyć znów siebie na później.

Warto realizować siebie i swoje marzenia

Abyś czuła się naprawdę wolna i szczęśliwa to musisz zlokalizować w głowie blokady, ograniczające myśli i to brzęczące gderanie. Zaraz później możesz je zmieniać, układać sobie nowe myśli, sprawdzać nowe działania i dawać nowe przyzwolenia. Bo masz jedno życie, więc nie patrz na to, co zabrania realizować siebie, a patrz, co pomaga, wspiera i uszczęśliwia. Ciebie. I znajdź drogę do tego, bo warto się odważać. Zwykle po tym, jak już to zrobimy – w głowie zaczynamy słyszeć “dlaczego tak późno”. Ale przecież tak czy siak – lepiej późno niż wcale.

Jeśli masz ochotę – czytaj dalej bloga, jeśli możesz – odezwij się w komentarzu, a jeśli Ci się podoba – zapisz się na MOCletter – dostaniesz czasem coś, czego nie czytają inni. Bo jak to mówi stara reklama – jesteś tego warta! (i to sobie też weź głęboko do serca).



5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments