Czy pomaganie innym jest OK? Jeśli nie zadbasz o siebie – czy zadbasz o innych?

Czy pomaganie innym, tak w kółko i z pomijaniem siebie – jest naprawdę OK? Od lat tak funkcjonujesz i może nawet się nad tym nie zastanawiasz. Tak Cię nauczono, tak oczekiwano. Ale czy to naprawdę jest OK wobec tych innych? I wobec Ciebie?

Pomaganie innym a zadowolenie z życia

Jeśli tutaj jesteś, to z jakiegoś powodu szukasz odpowiedzi na pytanie, jak polepszyć swoje życie. Więc jest coś, co Cię uwiera, co jest niewygodne. Jest coś, za czym tęsknisz. A z drugiej strony – bez ustanku i do utraty tchu pomagasz innym. To jak to się ma jedno do drugiego? Skoro pomaganie jest takie ważne, to dlaczego wciąż szukasz sposobu, aby coś zmienić, coś polepszyć? Gdyby pomaganie innym zapewniało szczęście, to byłabyś najszczęśliwszą osobą na Ziemi, prawda? A jesteś?

Pomaganie jest wpisane niejako w DNA kobiet (czyli kod genetyczny, bo ostatnio używa się tego skrótu także do biznesu). Od zawsze oczekiwano od nas poświęceń, pomocy i bycia do dyspozycji. Bez dyskusji. Od pokoleń ta nasza gotowość do poświęceń warunkowała nasze przeżycie. Ale czasy się zmieniły, wzięłyśmy na siebie kolejne zobowiązania (jak choćby praca zarobkowa), możemy obserwować innych ludzi i ich sukcesy. Dlatego teraz bardziej niż kiedykolwiek zaczyna nam doskwierać to, że jeśli wciąż pomagamy, a zapominamy o sobie – to coś nas w życiu omija. Zaczynamy mieć poczucie, że nasze życie może być głębsze, mieć więcej sensu i szczęścia. Tęsknimy do obfitości w różnych jej aspektach. Jednym słowem – zaczynamy marzyć o byciu kobietą w pełni.

Jeśli pomaganie innym przesłania Ci samą siebie - to w końcu zatoniesz...
Pomaganie innym może zatopić Ciebie…. jeśli…..

Ale jednocześnie wiele energii przeznaczamy dla innych. Pomagamy czasem nawet do utraty tchu. Dzieciom, mężom, przyjaciółkom, koleżankom i szefom. Rodzicom. Nawet czasem obcym ludziom, gdy ogłaszają zbiórkę w telewizji. I to jest ważne, czujemy się potrzebne. Tylko czy czujemy się szanowane? Czy czujemy, że naprawdę mamy szczęśliwe życie?

Oczywiście generalizuję tutaj, bo wiele kobiet naprawdę czerpie z życia garściami, realizuje marzenia i ma czas na to, co dla nich ważne. Ja też się tego nauczyłam, nauczyłam też tego wiele moich klientek. Ale wciąż spotykam kobiety, które zbyt mocno pomagają i na siebie nie starcza już sił. Czasem pieniędzy, choć koniec końców nie tak to wygląda. A najczęściej odwagi…

Czy jesteś zadowolona z życia, jeśli wciąż pomagasz innym?

Czy to przynosi Ci szacunek i wdzięczność?

Zbyt często słyszę, że kobiety biorą na siebie wszystko i żalą się, że inni ich nie szanują. Pomagają innym, ale to nie przynosi ani energii, ani szacunku, ani na końcu szczęścia. Bo pomaganie powinno nieść przepływ energii. Jeśli go nie ma, bo ona płynie tylko od Ciebie, to jej zasoby się wyczerpią… Znasz to?

A wdzięczność innych? To oczywiście miłe, ale czy tą wdzięcznością załatasz swoje potrzeby? Bycia docenioną, zaopiekowaną i wolną? Czy ciągłe pomaganie innym budzi w Tobie radość bez końca, czy może jednak zmęczenie i frustrację? Pomaganie jest ważne i potrzebne. Ale nie jest jedynym, co powinno wypełniać Twoje życie.

Jeśli pomyślałaś głęboko w sercu, że właśnie czujesz nie pełnię szczęścia, ale frustrację – to nie bój się tego uczucia! Jest jak najbardziej naturalne. I świadczy o tym, że nie straciłaś resztek instynktu i jest dla Ciebie nadzieja! Na to, że odważysz się w końcu nie tylko pomagać, ale też i brać.

Bo czy ciągłe pomaganie bez dbania o sobie naprawdę pozwala zadbać o innych?

Pomaganie innym a frustracja i brak sił

Ciągłe pomaganie bez równowagi w postaci brania kończy się tym, że zaczynasz być na tych innych zła. Zaczynasz mieć pretensję o to, że nie szanują Cię i nie są wdzięczni. Choć niby nie o wdzięczność Ci chodziło. Ale brak równowagi zawsze kończy się źle… Czy to będzie ciężka torba niesiona zawsze na tym samym ramieniu, czy ciągłe pomaganie czy brak zapłaty za Twoją pracę. I Twoja pomoc innym przestanie być radością i dla Ciebie, i dla innych. Bo przyjdzie wypalenie i żal.

Ponadto inni nie mogąc się odwdzięczyć -zaczynają Cię unikać, bo czują ten brak równowagi. A nikt nie lubi mieć długów. I nawet, jeśli bez oporów czerpią z Twojego poświęcenia, to w końcu kończy się szacunek, miłość, czasem nawet relacja. Z różnych przyczyn wszyscy są zmęczeni. Inni czując Twoje zmęczenie będą mieć wyrzuty sumienia. Albo będą mieli Ciebie dość. I Ty sama siebie także…

A zatem czy naprawdę im pomożesz? Naprawdę zadbasz o nich?

Co zrobić, aby nie wypalić się i żeby pomaganie innym naprawdę sprawiało radość?

Po pierwsze najpierw zadbaj o siebie! Zawsze! Bo czy chciałabyś iść po pomoc do zmęczonego lekarza albo jechać ze zmęczonym taksówkarzem? I inni też wolą, abyś nie była zmęczona. No a przede wszystkim – zasługujesz na to, aby o siebie zadbać. I jeśli chcesz być pomocna dla innych – zacznij od siebie! Jeśli odpoczniesz, zaczniesz realizować swoje pasje i swoje marzenia – będziesz mieć więcej energii. I masz gotowy przepis na polepszenie swojego życia!

Po drugie – sama proś o pomoc! Tylko wtedy pokażesz innym, że Twoje potrzeby są ważne. Tylko wtedy sama sobie dasz coś ważnego. Pomijając zresztą wszystko – inni wbrew pozorom też lubią pomagać. Tylko czy Ty im dajesz jakąkolwiek szansę?

Zadbaj o siebie i swój rozwój – osobisty, rozwój pasji, o odpoczynek. Życie stanie się ciekawsze i Ty będziesz ciekawsza dla innych. Bo już nie tak dostępna, a więc bardziej ceniona. A poza tym – czy naprawdę wolno Ci rezygnować z marzeń? Czy możesz swoje życie rozdać innym, a sobie nic nie zostawić? To jest taki czas, że kobiety mogą wszystko! Ty możesz wszystko! To dlaczego wciąż jest tak, jak jest?

Jak pomóc sobie?

Prawdopodobnie już od dawna marzysz o tym, aby Twoje życie nabrało większego sensu, aby Twoja pasja była tym, po co sięgasz codziennie. Być może nawet marzysz o tym, aby Twoja pasja stałą się Twoim źródłem przychodów. Może chcesz zmienić całe życie, ale tkwisz w tym, co niewygodne. W tym, czym jesteś zmęczona. A przecież, gdy zaczniesz brać z życia to, czego potrzebujesz, to zaczyna się dziać magia. Ona dodaje skrzydeł. I wtedy odbudowujesz swoje zasoby energii i siły, dzięki którym możesz pomagać innym. Ale dopiero wtedy, gdy najpierw pomożesz sobie. Do czego masz prawo. A pragnienie pomocy samej sobie jest naturalnym odruchem, który ma pozwolić Ci przetrwać!

Skądinąd wiem, że samodzielne wyrwanie się z tego zaklętego kręgu jest trudne. Dlatego pomagam kobietom. Jest to moja praca, ale też największa pasja. A jaka jest Twoja? Daj znać w komentarzu i sprawdź, czy jest dostępna jeszcze bezpłatna sesja strategiczna (w menu na górze). To oczywiście tylko ułamek tego, co możesz zyskać w dłuższej, płatnej już pracy ze mną. Ale od czegoś zacznij. Nie odkładaj siebie znów na później!

The form you have selected does not exist.



0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments