“Nie realizuję swoich marzeń mimo, że skończyłam już 40 lat” – myślisz tak czasem?

Oczywiście masz rodzinę, męża czy partnera, dzieci – odchowane już prawie i szczęśliwie. I naprawdę jesteś z nich dumna. Pokazujesz światu swoją twarz i wszyscy widzą Cię radosną, ale Tobie w głowie dźwięczy ostro “dlaczego nie realizuję swoich marzeń? Dlaczego wciąż muszę swój czas oddawać innym, a na moje wymarzone i ambitne cele i marzenia wciąż nie mam przestrzeni.”

Nie realizujesz marzeń, ale chociaż już o tym wiesz!

Są takie kobiety, które całe życie przeżywają w cieniu wszystkich innych. W cieniu powinności i brzęczących w głowie zakazów typu “nie wypada, co ludzie powiedzą, daj sobie spokój, nie wygłupiaj się”. I czasem nawet nie mają pojęcia, że mogłoby być inaczej. Oczywiście można powiedzieć, że to w sumie dla nich lepiej, bo nie czują frustracji i nie mają poczucia straconych lat.

Bo jak pożalić się mężowi czy partnerowi, że czujesz taki smutek i stratę. Jak to zrobić, żeby nie pomyślał, że rodzina nie jest dla Ciebie ważna. Jak mu wytłumaczyć, że właśnie dlatego, że rodzina jest najważniejsza, to Ty nie zrobiłaś wielu ważnych rzeczy. Nie wyjechałaś do dżungli malować kolorowych motyli, ani nie nurkowałaś w odmętach oceanów poszukując nieodkrytych gatunków jednokomórkowców. Z pasją za to zajmowałaś się biologią na poziomie szkoły podstawowej i to było dla Ciebie najważniejsze. Nie zakopałaś się również pod kołdrą w samotni w środku lasu i nie pisałaś dzieła życia w 13 aktach. Za to dzień po dniu wytrwale organizowałaś życie domowe. No i nie startowałaś na stanowisko prezesa spółki lub dyrektora korporacji, bo zarządzanie własnym domem było dla Ciebie ważniejszym wyzwaniem. Przy okazji zresztą praktycznie zrobiłaś podyplomówkę z dietetyki (głównie dziecięcej), zarządzania finansami (domowymi), turystykę (wakacyjną) oraz zarządzanie oświatą. Po drodze zdobyłaś też doktorat z pediatrii, ale szczęśliwie ten etap już w zasadzie się zakończył.

Jednak Twój żal to najlepszy dowód na to, że masz świadomość, że nie realizujesz swoich marzeń. Że Twoje cele nie są naprawdę Twoje albo ciągle są odłożone na najwyższą półkę. A świadomość, że jest coś ważnego, co chcesz osiągnąć to pierwszy stopień do tego, aby to zrobić! I tylko wtedy jest to możliwe. Gdy poszukujesz, a nie siedzisz na kanapie klikając pilota i podglądając życie nieprawdziwych ludzi.

Dlaczego nie realizujesz marzeń?

Najczęściej dzieje się tak dlatego, że najważniejsze dla Ciebie wartości nawzajem przeszkadzają sobie. Jednak tak naprawdę to nie same wartości blokują Cię, a przyklejone do nich przekonania. Masz coś takiego w głowie, co trzyma Cię mocno. Uważasz może, że rodzina jest najważniejsza, a Twoje potrzeby nie są tak istotne. I dlatego to ją wciąż stawiasz na pierwszym miejscu, dla siebie nie zostawiając ani skraweczka. Twoje przekonania niczym łańcuchy trzymają Cię w ryzach i zatrzymują wciąż Twoje plany, marzenia i ważne cele. Bo je ciągle gdzieś w sercu masz. Inaczej klikałabyś seriale, a nie czytała ten tekst!

Nie realizuję marzeń, spętana łańcuchami powinności
Przekonania i więzy, przez które nie realizujesz marzeń

Jednak masz świadomość upływającego czasu. Masz świadomość, że jesteś w najpiękniejszym momencie życia, ale Twoje dzieci już nie potrzebują Twojej ciągłej obecności. A że do tej pory robiłaś wszystko dla innych, to teraz trudno jest Ci powiedzieć “STOP, teraz ja!”. Więc sabotujesz swoje plany, wciąż wynajdujesz nowe powody, dla których musisz z nich rezygnować. Znów wybierasz czas z rodziną, zamiast zamknąć się w swoim pokoju i zająć się marzeniami. O ile w ogóle masz swój pokój, bo najczęściej kobiety muszą dzielić swą przestrzeń w innymi.

Kiedy zaczniesz realizować swoje marzenia?

Prawdopodobnie robisz wiele rzeczy, które kończą się smutną konkluzją ‘Nie realizuję swoich marzeń”. I prawdopodobnie będzie Ci trudno to zmienić, chyba, że zdarzy się jedna z rzeczy, o których poniżej.

  • Być może dojdziesz do ściany, zmusi cię sytuacja życiowa i będziesz musiała skoczyć na głęboką wodę
  • Po raz kolejny przejdziesz cykl wzlotów i upadków. I jeszcze po raz kolejny. Aż złapiesz się na tym, że kręcisz się w kółko i nadal jesteś nieszczęśliwa. I będziesz musiała zrozumieć, że nic się nie zmieni, jeśli Ty tego nie zrobisz. A to zwykle trochę trwa…
  • Znajdziesz mentorkę taką jak ja, która poprowadzi Cię przez krainę zwątpienia w stronę Twojego marzenia. Wspierając, inspirując i czasem nawet kopiąc w tą część, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę.

Ciekawa jestem, co wybierasz… w razie gdyby trzecie wyjście, to zajrzyj tutaj. Może akurat trwa wyzwanie, które położy porządne podwaliny pod to, abyś w końcu zaczęła realizować siebie i swoje ważne marzenia! Bo one są do spełnienia! I naprawdę nie warto tracić kolejnych lat. Zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę, że życie kiedyś się skończy, a Ty możesz nie zdążyć rozwinąć skrzydeł i spróbować choćby polecieć do gwiazd.



0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments